poniedziałek, 1 czerwca 2015

Od Diany



Czas mijał a ja spotykałam sie z Mateuszem. Nie wiem czy czuję coś do niego. Nigdy nie kochałam nikogo.. nie licząc rodziców. Nie czułam potrzeby pokochać kogoś. Zawsze jednak myślałam że kiedy będę miała chłopaka i będę spędzać czas z rówieśnikami to będę wtedy normalna. Jednak tak sie nie czułam. Mateusz był sportowcem i miał smykałkę do przedmiotów ścisłych. Mój tata go lubił a ja? Traktowałam Mateusza.. jak przyjaciela. Mozę ze mną jest coś nie tak.. może nie umiem kochać?
-Tato wychodzę z Matim!-powiedziałam.
-Dobrze!
Tata coraz więcej czasu zaczął spędzać w domu. Cały czas sie bał o mnie. Jednak teraz dzięki Matiemu mógł trochę sie uspokoić. 
-To gdzie mnie zabierasz?-zapytałam podchodząc do motoru Mateusza. 
-Do mnie.
Podał mi kask który szybko założyłam i wsiadłam za nim. Pojechaliśmy.


***


Jego rodziców nie było w domu. Usiedliśmy w salonie a on włączył film. 
-Wieczór we dwoje? Hmmm pasuje.-powiedziałam jednak.. nie czułam tak. 
Film zaczął sie rozkręcać. Leżąc w ramionach Mateusza powinnam czuć coś.. a ja czułam chłód. Tak jakbym leżała sama... Pustka której nikt nie mógł zapełnić dawała o sobie znać. Była ze mną od porwania. Na początku nie czułam jej.. tak jakby była zapełniona w pewnym stopniu.. ale kiedy demony mnie zabrały i znalazłam sie w piekle.. ta pustka była mocno wyczuwalna. 
Film sie skończył a ja szczerze nawet go nie oglądałam. 
Mateusz zaczął mnie całować po szyi. Wtedy coś poczułam. Jakieś drganie. Słabe ale to było coś co mnie zaskoczyło. 
Pomógł mi wstać i wziął mnie za rękę prowadząc na górę do swojego pokoju. Przed drzwiami zaczęliśmy sie całować. Czułam jak coś wewnątrz mnie.. drga czy jak to można nazwać. tak jakby coś sie poruszyło.. 



Położył mnie delikatnie na łóżku. Wszystko było w miarę ok. Już myślałam ze zapełnię tę pustkę jednak.. wtedy coś sie stało. 
Odsunęłam sie od Mateusza i nie pozwoliłam mu siebie dotknąć. 
-Diana co sie stało? zrobiłem coś śle? Za szybko? 
-Nie... muszę iść na chwilę do łazienki.. 
Wstałam i poszłam. Kiedy tylko zamknęłam drzwi osunęłam sie na podłogę. 


Nie wiedziałam co sie ze mną dzieje. Starałam sie uspokoić jednak w środku wariowałam.. 
Po chwili wyszłam a przy drzwiach na podłodze zobaczyłam Mateusza. 
-Wszystko dobrze?
-Tak.. Nie.. nie wiem.. zawieziesz mnie do domu? 
-No dobrze jak chcesz.. 

W domu zamknęłam się w pokoju i starałam sie wszystko to ogarnąć.. Jednak na marne.. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz