piątek, 10 kwietnia 2015

Od Diany

-Diana poczekaj!-usłyszałam za sobą melodyjny głos Tiffany.
-Tak?-zatrzymałam się.
-W sobotę moja kuzynka robi imprezę urodzinową i zaprosiła mnie więc pomyślałam ze może chcesz iść ze mną?  
-Em no nie wiem nie imprezuje przecież wiesz o tym. 
-Tak wiem ale raz ci nie zaszkodzi!
-Zobaczę jeszcze.
-Proszę! Wiesz to ta kuzynka o której ci opowiadałam. Taka wariatka z niej trochę. Będzie bardzo dużo ludzi bo jej rodzice wyjechali i zostawili jej dom. Nie chcę sama jechać. 
-Zapytam taty.
-Dobrze to zadzwoń jak się zapytasz.-powiedziała i cmoknęła mnie w policzka na pożegnanie. 
Westchnęłam patrząc za oddalająca sie przyjaciółką. Mozę ta impreza to moja okazja? 
Poszłam przed siebie i wsiadłam do samochodu. 
-Jak minął dzień panno Sciorra?-zapytał mój szofer. 
-Dobrze, dziękuje. 
Ruszyliśmy a ja wpatrywałam sie w szybę. Dziś piątek a wiec mam mało czasu na zastanowienie sie czy jadę na tę imprezę. Trochę za bardzo mało. Tacie pewnie sie ten pomysł nie spodoba ale pewnie pozwoli mi jechać ale czy chcę? Mogłabym poznać kogoś.. ale sama nie wiem. Imprezy to nie dla mnie. Jestem raczej typem samotnika, nie czuje sie dobrze w grupie a szczególnie w grupie obcych mi ludzi. 
Pod domem kiedy tylko wysiadłam zostałam przywitana przez moje pieski. Miałam ich trzy- Xander owczarek niemiecki, Koral spanielka i Timon husky. 
-Witajcie kochani.-powiedziałam i pogłaskałam ich.
Weszłam do domu. Oczywiście nie licząc opiekunki i gosposi nikogo więcej nie było. A mianowicie nie było mojego taty. Westchnęłam i poszłam po schodach do swojego pokoju. Zostawiłam torbę z książkami i wzięłam drugą.. ze strojem na balet. Przeczesałam włosy i nałożyłam błyszczyk na usta po czym zeszłam na dół.
-Diana zjedz najpierw.-powiedziała opiekunka.
-Dobrze.
Weszłam do kuchni a tam gosposia już przygotowała mi obiad. Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść a następnie wyszłam z domu i pojechałam na zajęcia z baletu.

Na miejscu przebrałam sie w szatni i wyszła mną sale wraz z innymi dziewczynami.
-Panienki zaczynamy!-powiedziała nauczycielka a my zaczęłyśmy sie rozgrzewać a potem ćwiczyłyśmy do pokazu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz