czwartek, 30 kwietnia 2015

Od Diany

Spałam kiedy ktoś otworzył drzwi. Podniosłam się i usiadłam skulona w kącie. W pokoju panował półmrok jednak ja widziałam świetnie. Przypuszczałam że moje oczy są ciemniejsze ale nie czarne. Do pokoju wszedł młody chłopak. W ręce trzymał tackę z jedzeniem.
-Witaj Diano. -odparł a ja milczałam.
Podszedł do mnie.
-Jesteś pewnie głodna.
Położył obok mnie tackę. Jednak ja tylko spojrzałam się na nią.
-Jedz.
-Czego ode mnie chcecie? Okupu? Tata na pewno zapłaci tyle ile chcecie.
-Nie chcemy pieniędzy.
-To co chcecie?
-Nie domyślasz się?
-Nie. Ja chcę do domu. Tata już pewnie powiadomił policje..
-Nie martw się. Nic ci się tu nie stanie.-powiedział to tak jakby nie był tego pewny?
-Po co ja wam?
-Nie jesteś do końca zwykłą dziewczyną.
-Co? Jestem normalna dziewczyną!
Trochę spanikowałam. Mama zabroniła mi komukolwiek powiedzieć o moich zdolnościach jak i o tym wszystkim co się dzieje.
-Kontaktujesz się z duchami.
-Co? Nie! Jesteś nienormalny? Duchy nie istnieją!
-Nie kłam my wszystko wiemy.
-Co wiecie?
-Wszystko.
-To znaczy?
-Może ty mi to powiesz?
-Nic wam nie powiem.-odparłam zła jednak także przerażona. 
Za wyjawienie tajemnic piekieł mogę oberwać. 
-I tak wszystko powiesz. Za parę dni staniesz przed radą. 
-Do tego czasu mnie tu nie będzie. 
-Dlaczego wybrałaś tę drogę?
-Jaką?
-Zło.
-To mój interes.-powiedziałam starając sie ukryć ból.
Dlaczego? Bo od przeznaczenia nie ucieknę a ono jest właśnie takie. -pomyślałam lecz tego nie powiedziałam. Czułam jak do oczu napływają mi łzy jednak nie będę płakać a jak już to nie przy porywaczu!
Drzwi sie uchyliła nagle i usłyszeliśmy mocny męski głos. 
-Cole pośpiesz się. 
-Tak już! 
Kiedy sienie patrzył na mnie po policzku spłynęła mi łza. Szybko ja starłam. 


Drzwi sie zamknęły a (a jak sie okazało COLE) spojrzał na mnie.
-To ty mnie porwałeś.-powiedziałam.
-Skąd wiesz? I wolę zamiast porwałeś to "dostarczyłem". 
-Twój zapach cie zdradził. Jestem spostrzegawcza i mam dobrą pamieć. 
A poza tym te perfumy są ładne ale tego już ci nie powiem bo brakuje mi tylko zakolegować sie z jakimś dziwakiem który mnie porwał. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz