Piekielne psy wyglądały na prawdę strasznie. Tylko demony, anioły i osoby po które przyszły widziały je jak i słyszały. Miałam z nimi od paru dni kontakt by sie oswoić. W tym czasie narysowałam jednego z nich.

Miały długie pazury i ostre, długie zęby. Oczy świeciły im się na czerwono. Ze mną podróżowały trzy takie. Po nie kat miały także zapewniać mi bezpieczeństwo. Były moimi niebezpiecznymi pupilami. Zawsze były w moim pobliżu. Nawet jak wracałam do domu to one nie zostawiły mnie. Były moim cieniem. Przy nich można powiedzieć czułam sie bezpiecznie bo nawet żady demon nie mógł mi zrobić krzywdy.
Piekielne psy były na prawdę ogromne! Ja sama nie byłam za masywna i dużą a szczuplutka i niska bo miałam tylko 164 cm a one miały na oko z 2,5 metra wysokości. Wyglądałam przy nich wiec jak jakaś zabawka lub przekąska.
Zanim dziś wyruszyłam z nimi mama pomagała mi sie przygotować. Kiedy spojrzałam w lustro byłam przerażona.. trochę. Miałam czarne oczy.
-Mamo czy ja jestem demonem?
-Jeszcze nie kochanie.
-A będę?
-Jak tak dalej będzie to tak.. ale to dobrze.
Westchnęłam. Mama zrobiła mi mocny czarny makijaż i ułożyła mi włosy. Mówiła mi że w pracy zawsze trzeba wyglądać dobrze a tu już szczególnie bo mamy wzbudzać respekt.
Wstałam i poprawiłam czarna skórzaną kurtkę.
-Czy na prawdę muszę wyglądać jak emo?
Byłam umalowana na ciemno jak i miałam czarne ubrania.. z moja jasna cerą i blond włosami wyglądało to i ślicznie i strasznie. Wyglądałam tak poważnie.. ale i tak byłam można powiedzieć tą sama Dianą..
Wyruszyłam z piekielnymi psami po pierwszego dłużnika.
Byłam przestraszona kiedy moi towarzysze zaczęli go gonić. Stałam i wpatrywałam sie w to jak go łapią i rozszarpują na kawałki.
Ten mężczyzna 10 lat temu zawarł umowę na rozdroża z demonem o to by kobieta którą kocha odwzajemniła jego uczucia. Był egoistą. Zmusił ją do miłości.. ale po 10 latach musiał oddać za to.
Kiedy jego ciało leżało martwe podeszłam bliżej i stanęłam obok jego ducha.
-Dlaczego?
-Wiesz dlaczego.
Dotknęłam jego ręki. Spłynęła mu łza po policzku i znikł a ja poczułam jak przechodzi do mnie i idzie do Pana Najwyższego Piekieł. Zabolało mnie to. Zgięłam sie w pół a jeden z diabelnych psów podszedł do mnie. Oparłam sie o niego i znikliśmy. Miałam ten nocy jeszcze wiele takich zleceń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz